uśmiechologia

Pamiętam moment narodzin obu córek. To było coś niesamowitego. Tak trudno było uwierzyć w to, że przytulam nowe życie, które nosiłam pod sercem przez dziewięć miesięcy. Obie były idealne. Delikatne paluszki, króciutkie delikatne włoski niczym meszek. Jednak najbardziej wyjątkowy był ich spokój w moich ramionach, poczucie bezpieczeństwa i świadomość bezgranicznejCZYTAJ WIĘCEJ…

akceptacja

Poczucie wartości, akceptacja siebie, wiara w siebie i własne możliwości. To właśnie tych cech potrzebuje każdy człowiek, by móc osiągnąć sukces. A droga do sukcesu jest długa i zawiła. Niejednokrotnie nachodzą nas chwile zwątpienia czy rezygnacji. To właśnie wiara w siebie nie pozwala nam poddać się i każe iść dalej mimo porażek czyCZYTAJ WIĘCEJ…

chcę być kimś 1

Czasami jestem nastoletnią sobą. Zwłaszcza kiedy popełniam błędy. Wtedy znów czuję się, jak nastoletnia ja, która nie wierzyła, że cokolwiek może się jej udać. Zależało mi na serii książek „Chcę być kimś„, by moja trzynastoletnia córka przeczytała je i zrozumiała, że pomimo potknięć, jest wyjątkowa, ale chciałam je przeczytać iCZYTAJ WIĘCEJ…

Jestem mamą, powinnam więc być idealnym targetem dla blogerek parentingowych. Nie jestem. Za chwilę w siedmiu prostych powodach wyjaśnię, dlaczego staram się unikać blogów o tematyce rodzicielskiej, choć nie twierdzę, że na takie nie zaglądam w ogóle. Lubię blogi matek, które pokazują, jak nie zatracić własnej osobowości w podróży jakąCZYTAJ WIĘCEJ…

Cudownie było spędzać długie wieczory owinięta kocem w fotelu, gdy w jednej dłoni dzierżyłaś kubek gorącej herbaty, a w drugiej porywającą lekturę. Tak wyglądała Twoja codzienność i nie zdawałaś sobie sprawy, że kiedyś taki wieczór będzie dla ciebie spełnieniem marzeń. O czym jeszcze ze swojej przedmacierzyńskiej codzienności marzysz? Długa relaksującaCZYTAJ WIĘCEJ…

Pisząc kolejne wersy bajki „Fretka Alfredka” oczami wyobraźni widziałam jak ona ma wyglądać. Ba, nawet wiedziałam jak wygląda, bo najpierw pojawił się pomysł na postać, a dopiero potem sama bajka. Wyobrażałam sobie swojego Pocieszaka i wiedziałam, że kiedyś to będzie ulubiona zabawka moich córek. Tak w naszym domu zaczęły gościć zabawkiCZYTAJ WIĘCEJ…

Chcąc pobawić się w kolekcjonera mocnych wrażeń postanowiłam uczestniczyć w bardzo widowiskowym wydarzeniu, jakim był poród siłami natury. Po raz pierwszy zdecydowałam się na tak ekstremalne doświadczenia, spodziewając się, że nie będzie to pobyt podobny wypoczynkowi w spa. Jednak jak się okazało mój próg odporności na ból, który dotychczas wydawałCZYTAJ WIĘCEJ…

– Mama, kocham Cię. – Ja ciebie też. – A po cio? – Bo każda mam kocha swoją córeczkę. Każdego dnia po kilkadziesiąt razy słyszę to samo wyznanie i za każdym razem pytanie: a po cio? Za każdym razem staram się inaczej argumentować, tak by w końcu zrozumiała ogrom mojejCZYTAJ WIĘCEJ…

Tylko nieliczni wiedzą ile czasu, poświęcenia, stresu, nerwów, nieprzespanych nocy, żalu, radości i euforii zawdzięczam Zwierzakom Pocieszakom. Tylko najbliżsi wiedzą jak bardzo zaniedbałam przez to obowiązki żony, matki i autorki tekstów, ale powoli wszyscy internauci dowiadują się ile dzięki temu zyskały dzieci. I nie chodzi mi już tylko o podopiecznychCZYTAJ WIĘCEJ…

Robiąc wyprawkę do szkoły starszej córce przyszedł mi do głowy pomysł, jak zagospodarować czas młodszej, w dni kiedy pogoda pozostawia wiele do życzenia. I od tamtego czasu lepienie z plasteliny jest niemalże codzienną formą wspólnej zabawy. Jak pewnie większość mam dwulatków nierzadko staję przed problemem jak zagospodarować dziecku czas, byCZYTAJ WIĘCEJ…