Dlaczego jesteśmy tak skonstruowani, że bardziej wolimy rozpamiętywać swoje porażki niż cieszyć się z sukcesów? Wolimy się umartwiać, rozpamiętywać, katować niż dostrzegać nawet te najmniejsze powody do radości. Bo w każdym dniu można odnależć chociaż jeden powód do uśmiechu.  „Błękitne dziewczyny” czyli jakie? By dowiedzieć się czy należysz do gronaCZYTAJ WIĘCEJ…

„Piosenki i zapachy przenoszą człowieka w czasie bardziej niż cokolwiek innego. To zadziwiające, ile można sobie przypomnieć, dzięki kilku dźwiękom albo odrobinie zapachu…” Emily Giffin Jakiś czas temu udało mi się wygrać w loterii kosmetyki Delia Cosmetics. Zauroczona liftingującym Roll-on’em pod oczy postanowiłam zagłębić się ofertę tej marki. Trafiłam na masłaCZYTAJ WIĘCEJ…

Jakiś czas temu uczestniczyłam w pewnych warsztatach kosmetycznych, podczas których usłyszałam mnóstwo ciekawych rzeczy na temat makijażu, o których wcześniej nie zdawałam sobie nawet sprawy. Innym razem przechodziłam obok liceum, z którego masowo zaczęły wynurzać się nastolatki. Przyglądając się młodym, rozpromienionym dziewczynom uznałam, że każda z nich ma znacznie lepszyCZYTAJ WIĘCEJ…

Pisząc kolejne wersy bajki „Fretka Alfredka” oczami wyobraźni widziałam jak ona ma wyglądać. Ba, nawet wiedziałam jak wygląda, bo najpierw pojawił się pomysł na postać, a dopiero potem sama bajka. Wyobrażałam sobie swojego Pocieszaka i wiedziałam, że kiedyś to będzie ulubiona zabawka moich córek. Tak w naszym domu zaczęły gościć zabawkiCZYTAJ WIĘCEJ…

Książki mojego dzieciństwa niezaprzeczalnie wyglądały nieco inaczej niż te, które można nabyć teraz. Nieciekawe ilustracje zawierały właściwie wszystko poza przyciągającymi uwagę barwami, bo praktycznie zdradzały całą treść bajki czy opowiadania. Książki dzieciństwa moich córek również służą do czytania, ale pełnią jeszcze inne funcje, o których za chwilę opowiem. Zęboszczotki to książka skutecznie zabijająca wCZYTAJ WIĘCEJ…

Mamy kalendarzową wiosnę. Lada dzień zaczniemy zrzucać warstwy ubrań i odsłaniać coraz więcej ciała, dlatego tak wiele kobiet zmotywowanych zbliżającym się zrzucaniem ubrań marzy o pozbyciu się kilku kilogramów, których nie udało się zrzucić poprzedniej wiosny, i poprzedniej, i poprzedniej… Kiedy trafiłam na książkę „Gruba” Natalii Rogińskiej uznałam, że będzie to doskonałaCZYTAJ WIĘCEJ…

Kiedy tylko trafiłam na książkę Mikołaja Golachowskiego „Pupy, ogonki i kuperki” byłam przekonana, że przypadnie do gustu mojej córce. Czemu? Bo nie łatwo odnaleźć książkowe historie poruszające tematy, będące powodem do żartówi i dowcipów przez drugo czy trzecioklasistów, którzy wybuchają gromkim śmiechem i nie potrafią go powstrzymać godzinami, kiedy tylko ktoś w saliCZYTAJ WIĘCEJ…

Bo ja je lubię. Bo przywołują cudowne beztroskie dzieciństwo, kiedy każda zabawka była na miarę złota, bo nigdy nie było wiadomo, kiedy dostanę coś nowego. Dzięki temu potrafiłam dbać, szanować i doceniać każdą najzwyklejszą zabawkę. Kiedy byłam dzieckiem nie było interaktywnych zwierzaków, tabletów dla dzieci i właściwie nie pamiętam ileCZYTAJ WIĘCEJ…

Niewiele jest takich zabawek, których najchętniej nie dałabym swoim dzieciom, a najchętniej zamknęłabym się z nimi na klucz bądź wyciągała późnym wieczorem kiedy już śpią. Przecież zabawki dla dzieci mogą być również dla dorosłych. Słabość do drewnianych zabawek miałam od zawsze (i pudełek po zapałkach, ale o tym innym razem). FarmaCZYTAJ WIĘCEJ…