Książki mojego dzieciństwa niezaprzeczalnie wyglądały nieco inaczej niż te, które można nabyć teraz. Nieciekawe ilustracje zawierały właściwie wszystko poza przyciągającymi uwagę barwami, bo praktycznie zdradzały całą treść bajki czy opowiadania. Książki dzieciństwa moich córek również służą do czytania, ale pełnią jeszcze inne funcje, o których za chwilę opowiem. Zęboszczotki to książka skutecznie zabijająca wCZYTAJ WIĘCEJ…

Mamy kalendarzową wiosnę. Lada dzień zaczniemy zrzucać warstwy ubrań i odsłaniać coraz więcej ciała, dlatego tak wiele kobiet zmotywowanych zbliżającym się zrzucaniem ubrań marzy o pozbyciu się kilku kilogramów, których nie udało się zrzucić poprzedniej wiosny, i poprzedniej, i poprzedniej… Kiedy trafiłam na książkę „Gruba” Natalii Rogińskiej uznałam, że będzie to doskonałaCZYTAJ WIĘCEJ…

Kiedy tylko trafiłam na książkę Mikołaja Golachowskiego „Pupy, ogonki i kuperki” byłam przekonana, że przypadnie do gustu mojej córce. Czemu? Bo nie łatwo odnaleźć książkowe historie poruszające tematy, będące powodem do żartówi i dowcipów przez drugo czy trzecioklasistów, którzy wybuchają gromkim śmiechem i nie potrafią go powstrzymać godzinami, kiedy tylko ktoś w saliCZYTAJ WIĘCEJ…

Bo ja je lubię. Bo przywołują cudowne beztroskie dzieciństwo, kiedy każda zabawka była na miarę złota, bo nigdy nie było wiadomo, kiedy dostanę coś nowego. Dzięki temu potrafiłam dbać, szanować i doceniać każdą najzwyklejszą zabawkę. Kiedy byłam dzieckiem nie było interaktywnych zwierzaków, tabletów dla dzieci i właściwie nie pamiętam ileCZYTAJ WIĘCEJ…

Niewiele jest takich zabawek, których najchętniej nie dałabym swoim dzieciom, a najchętniej zamknęłabym się z nimi na klucz bądź wyciągała późnym wieczorem kiedy już śpią. Przecież zabawki dla dzieci mogą być również dla dorosłych. Słabość do drewnianych zabawek miałam od zawsze (i pudełek po zapałkach, ale o tym innym razem). FarmaCZYTAJ WIĘCEJ…

Od grubo ponad miesiąca z każdej strony internet zalewany jest newsami dotyczącymi wspaniałej akcji poprowadzonej przez blogujące mamy. Branżowcy potwierdzają, że nie lada wyczynem jest napisanie, zilustrowanie i złożenie książki w zaledwie dwa tygodnie, a tyle właśnie zajęła autorkom praca nad książką, która jednocześnie jest cegiełką na rzecz Fundacji Kawałek Nieba. EfektCZYTAJ WIĘCEJ…