Jak wygląda współpraca z portalem TrustedCosmetics.pl?

Polub i udostępnij:

Na pewno wszystkie blogerki (zwłaszcza urodowe) znają portal TrustedCosmetics.pl. Jest to strona poświęcona zdrowiu, urodzie oraz uwielbianym przez wszystkie kobiety kosmetykom. Trusted Cosmetics umożliwia blogerkom (i nie tylko) otrzymywanie produktów oraz testowanie ich w zamian za rzetelną opinię. Szczerze podziwiam załogę portalu i bardzo się cieszę, że miałam przyjemność poznać redaktor naczelną Renatę Zielezińską podczas plebiscytu Liderzy Biznesu MŚP 2017, w trakcie którego odbierała całkowicie zasłużoną statuetkę. 

Portal obserwuję i podziwiam od niespełna trzech lat. Teraz widząc, że stoi za nim tak niesamowita osoba z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że sukces wpisany jest już na starcie we wszystkie jej działania. Renata Zielezińska zgodziła się opowiedzieć o współpracy z blogerami.

Twoja praca w znacznej mierze opiera się na współpracy z blogerami. Twój portal zrzesza kilkaset blogerek, jak oceniasz współpracę z nimi?

Tak, to prawda, często współpracuję z blogerkami, z wieloma od początku działania portalu TrustedCosmetics.pl. Ciężko wrzucić wszystkie blogerki do jednego worka. Są wśród nich naprawdę niesamowite osoby z ogromną pasją i wiedzą, które ciężko zapracowały na sukcesy swoich blogów. Zdarzają się i takie, które zakładają bloga i tylko piszą posty typu “przepraszam, ale znów wiele się dzieje w moim życiu i przed dłuższy czas nie będę pisać”. Tak naprawdę przeglądając blog, szybko idzie się zorientować czy pisze go osoba z pasją, osoba, która ma coś do powiedzenia.

Jakie błędy najczęściej są popełniane przez początkujących blogerów?

Błędem jest zakładanie bloga wyłącznie dla zarabiania. Prawda jest taka, że pieniądze czy upominki, które otrzymują blogerzy, są elementem i nagrodą za to, co wcześniej sobą zaprezentują. Również na nasz redakcyjny mail przychodzi mnóstwo maili o treści „Planuję założyć blog, czy mogą mi Państwo przesłać kilka kosmetyków na adres…” Nie to jest istotą blogowania i ważne, by dobrze zacząć. A jak to zrobić? Każda znana dziś blogerka zaczynała od tego, że recenzowała kosmetyki zakupione za własne pieniądze. Regularne pisanie postów, tworzenie przyjaznych dla oka zdjęć i ciekawe treści – to są sposoby na przyciągnięcie czytelników. Blogowanie powinno rozpocząć się od pasji.

Czego wymagasz od blogerów, z którymi współpracujesz?

Nie wymagam. Ja zawsze jedynie proszę o przetestowanie produktu czy gadżetu i przesłanie szczerej opinii o nim – szczególnie jeśli nie będzie pozytywna. Oczywiście nie każdy przesyła taką opinię, stąd też zrodził się pomysł, by nagradzać osoby, które w odpowiednim czasie przygotują recenzje. Tak pojawił się na portalu Ranking TrustedBlogerek, do którego z czasem dołączyły także TrustedCzytelniczki, czyli testerki, które nie posiadają bloga, a chcą testować kosmetyki. W tym rankingu nagradzamy każdą nadesłaną recenzję punktami, a każdego miesiąca osoby, które zbiorą największą liczbę punktów, otrzymują upominki. Punkty można zbierać przez cały rok kalendarzowy, a w styczniu wyłoniona zostaje TrustedBlogerka Roku, która otrzymuje od nas ogromny zestaw kosmetyków oraz udziela nam wywiadu.

Jak powinna wyglądać recenzja produktu, która w pełni usatysfakcjonuje daną markę?

Szczerze powiedziawszy, nie mam pojęcia. Nigdy nie biorę takiego kryterium pod uwagę, kiedy sama przygotowuję redakcyjną recenzję. W moich recenzjach kosmetyku czy gadżetu zawsze piszę, dlaczego akurat ten produkt zdecydowałam się przetestować, wspominam kilka słów o firmie, jeśli jest jeszcze mniej znana (a najczęściej właśnie tak bywa, bo moją misją jest prezentowanie produktów i usług niezwykłych mniej znanych, wyróżniających się i godnych polecenia). Jeśli jest to kosmetyk, zawsze opisuję opakowanie, czy jest solidne, czy są napisy w języku polskim (niby zgodnie z naszym prawem muszą być, jednak wiele kosmetyków ich nie posiada), czy grafika przyciąga moje oko. Następnie przechodzę do zawartości, piszę o zapachu, konsystencji oraz kolorze preparatu. Na końcu prezentuję moje odczucia o danym preparacie oraz jak wpłynął na moją skórę czy włosy. Moim zdaniem również istotne są tutaj przygotowane własnoręcznie zdjęcia.

Myślę, że nikt nie będzie zadowolony z dwuzdaniowej recenzji wciśniętej w zbiorczy tekst, w którym opisujemy wiele preparatów. Nawet ostatnio rozmawiałam z panią, która uzgadniając ze mną szczegóły współpracy, zapytała, ile przygotowana recenzja będzie miała znaków, ponieważ chodzi jej o to, żeby recenzja 4 produktów nie zakończyła się w 200 znakach. Czyli ktoś musiał już taką recenzję napisać.

Dla mnie przygotowanie recenzji zawsze wiąże się z wcześniejszym wnikliwym poznaniem preparatu czy gadżetu i wstyd byłoby mi wysłać recenzję 1 produktu, która miałaby 200 znaków. Jeśli już ktoś zaufał mi na tyle, że prosi o opinię, to naprawdę warto się postarać. To są być może takie szczegóły, małe działania, po których poznaje się osobę, którą warto zapraszać do dalszej współpracy lub nie.

O czym blogerzy najczęściej zapominają podejmując się współpracy z firmami.

Myślę, że jest przynajmniej kilka takich rzeczy, ale skupię się na 2 najważniejszych. Pierwszą z nich są dla mnie referencje! Proście klientów o wystawianie referencji. Pokażcie, z kim pracowaliście wcześniej, chwalcie się, że już czegoś dokonaliście! Drugą, myślę, że jeszcze ważniejszą jest pomysł na promocję dla danej firmy. Często na Instagramie, ale też mailem dostajemy propozycje współpracy od blogerów, która brzmi „Dzień dobry, nazywam się … , czy są Państwo zainteresowani współpracą ze mną?” Na każde takie zapytanie piszemy: „Jasne, ale jaką współpracą?”. Wyobraźcie sobie, że jeszcze nigdy nie dostaliśmy odpowiedzi. Najważniejszą rzeczą, której oczekuje od Was klient, jest pomysł na współpracę! I wygrywa ten, kto ten pomysł ma oraz ten, kto go przedstawi. Zatem przed wysłaniem maila z prośbą o współpracę warto zastanowić się, co możecie zaproponować firmie. Radziłabym także przejrzeć ofertę produktową danej firmy i zaproponować w maju udział w poście dotyczącym np. produktów po opalaniu lub kosmetyków wyszczuplających.

Czy masz może w pamięci jakąś zabawną historię związaną ze współpracą z blogerami?

Zabawnej akurat nie pamiętam, ale z autopsji wiem, że warto współpracować z blogerami. Niejednokrotnie takie współprace przerodziły się w przyjaźnie. Wiele blogerek to naprawdę fantastyczne dziewczyny i niesamowite kobiety (bo znam także blogerki 40+, 50+).

Jakiej rady udzieliłabyś blogerom?

Nie zaczynaj prowadzenia bloga, jedynie dla zarabiania. Tylko prawdziwa pasja sprawi, że wyróżnisz się z tłumu. Nie warto kopiować innych. Warto być sobą – od początku do końca prezentować siebie, własne wartości i dążyć do osiągnięcia swoich celów. Skup się na budowaniu świadomości swojego bloga – bloguj po swojemu, tak jak dyktuje Ci serce! Wówczas z pewnością odniesiesz sukces – czego z całego serca Ci życzę!

Renata Zielezińska – redaktor kosmetyczna, pasjonatka branży beauty, copywritera, testerka kosmetyków, której misją jest poszukiwanie wyjątkowych i niezwykłych produktów oraz usług, które zapewniają troskliwą i niezwykłą pielęgnację. Z branżą urodową związana od 2007 roku, Ekspert Akademii Versum, doradza wielu firmom z branży beauty. Chętnie bierze udział szkoleniach, sympozjach i konferencjach, które wzbogacają ją w nowe wiadomości oraz są okazją do nawiązywania nowych kontaktów. Prowadzi bloga o życiu biznesowym, rozterkach i sukcesach: http://renatazielezinska.blogspot.com/.

Polub i udostępnij:

4 komentarze

  • Sylwia 24 kwietnia 2017 at 13:03

    Cenne rady, nie tylko dla blogerek kosmetycznych, ale wszystkich tych, które chcą podjąć współpracę z firmami. Pozdrawiam!

    Reply
  • Granivera 24 kwietnia 2017 at 18:05

    Bardzo przydatny artykuł.Sama jestem trusted blogerką, Lubię tam zaglądać.Swoja droga chętnie przeczytałabym recenzje produktu z dwustoma znakami. Normalnie ktoś się popisał 🙂

    Reply
  • Ewelina 24 kwietnia 2017 at 21:11

    Jeden z najlepszych wywiadów jaki czytałam!

    Reply
  • Katarzyna Płuska 26 kwietnia 2017 at 00:19

    Przeczytałam jednym tchem. I może teraz narażę się szczególnie młodym wiekiem blogerkom ale część blogów kosmetycznych nie wynika z pasji, chęci pozyskania czy dawania wiedzy. Zresztą jak powiedziała p. Renata. I cieszę się na razie z tego, że odczuwam ekscytację, że publikuję nowy wpis. Taką dumę i radość 😉

    Reply

Leave a Comment

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress