O matko rusz tyłek czyli jak skutecznie schudnąć?

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0
20

Fajnie było wieść spokojne, normalne życie, być panem swojego czasu i o nic się nie martwić. A zwłaszcza nie martwić się o nic jedząc drugi raz w McDonald’s w ciągu dnia. Fajnie było myśleć, że nadwaga nigdy nie będzie nas dotyczyć, bo jesteśmy tak zajebiste z natury, że nadprogramowe kilogramy nie mają nawet odwagi na nas spojrzeć, a co dopiero oblepić każdy najmniejszy kawałek naszego ciała. Tak, zdecydowanie wtedy było fajnie. Jak skutecznie schudnąć, albo jak skutecznie nie schudnać?

jak skutecznie schudnąć

Czasy się jednak zmieniły. Teraz jedynym marzeniem jest długi prysznic bez odgłosów dzieci stojących tuż za drzwiami, czy wyskoczenie po bułki do sklepu ot tak spontanicznie bez targania wózka po schodach, szykowania picia, ubierania dziecka, potem przebierania, bo w trakcie targania wózka po schodach  zalało się piciem bądź wywaliło brudząc spodnie trawą.

Czasy się zmieniły do tego stopnia, że każdy dojadany po dziecku serek czy zupka wywołują takie wyrzuty sumienia, bo doskonale wiemy, jak widocznie i niewygodnie umiejscowi się na naszym ciele owy serek czy zupka.

Oczywiście jesteśmy święcie przekonane, że karmienie piersią i bieganie za dzieckiem od świtu do nocy pozwoli nam skutecznie odzyskać talię osy. Ehe…

Rzeczywistość jak zwykle daje nam po łapach. Kilogramów przybywa zamiast ubywać, a my coraz rzadziej stajemy przed dużym lustrem, by zwyczajnie nie psuć sobie humoru. Tak, faktycznie, do pewnego momentu wymówki typu „mam prawo, urodziłam dziecko” sprawdzają się oszukiwaniu siebie, że jesteśmy w stanie zaakceptować i polubić swój nowy, większy wygląd. Ale chyba nie do końca tak jest.

Chyba najgorsze jest to, że zmuszą nas do działania dopiero kolejne kilogramy, które przekrzywią wskazówkę o kilka kresek za daleko. Z desperacją mówimy BASTA. I co robimy? Dalej NIC! Zrzędzimy, narzekamy, marudzimy, planujemy, ale nadal nic. I mimo wielkiego pragnienia pozbycia się 5 czy 10 kilogramów tak naprawdę nie wiemy od czego zacząć i co przyniesie nam największy efekt.

Diety? Przy dziecku? Serio? Mam gotować tylko dla siebie i patrzeć jak rodzina zajada się ze smakiem pysznościami? Nie.

Tabletki na odchudzanie? Chętnie ale jakie? Jest ich tyle na rynku. Rany! Które wybrać? Czy na pewno są skuteczne? Bezpieczne? Czemu takie drogie? Nie.

Ćwiczenia w domu? Jasne! Dzień, może dwa! Potem zaczną się tłumaczenia przed samą sobą: nie teraz, za godzinę, nie mogę, nie mam siły, nie mam czasu, bo muszę, mam zakwasy. Nie.

Fitness? Tak, chętnie, ale kto mi zostanie z dzieckiem? Nie.

Wymówek jest więcej niż samych metod. Więc jak? Jaka jest skuteczna metoda na zrzucenie kilku kilogramów po ciąży, he?

2 komentarze

  1. Ehhh, chyba nie ma takiej metody, która by odpowiadała wszystkim jednocześnie. Każdy musi znaleźć coś odpowiedniego dla siebie jednak najważniejsze aby zwyczajnie cokolwiek ze sobą zrobić zamiast zajadać kolejne drobne przekąski…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *